„Wesele”, „eksperci”, „chińcyki” i Trump

11.11.2016

CZEPIEC
Cóż tam, panie, w polityce?
Chińcyki trzymają się mocno!?
DZIENNIKARZ
A, mój miły gospodarzu,
mam przez cały dzień dosyć Chińczyków.
CZEPIEC
Pan polityk!
DZIENNIKARZ
Otóż właśnie polityków
mam dość, po uszy, dzień cały.
CZEPIEC
Kiedy to ciekawe sprawy.
DZIENNIKARZ
A to czytaj, kto ciekawy;
wiecie choć, gdzie Chiny leżą?,
CZEPIEC
No daleko, kajsi gdzieś daleko;
a panowie to nijak nie wiedzą,
że chłop chłopskim rozumem trafi,
choćby było i daleko.
A i my tu cytomy gazety
i syćko wiemy.

Ten fragment „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, pasuje idealnie do sytuacji zaistniałej na świecie i w polskich mediach po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA. No może z jednym wyjątkiem . My też jak Czepiec „cytomy” gazety, w przeciwieństwie do niego mamy nawet telewizję ,ale zamiast wiedzieć syćko, wiemy gówno. A wiemy gówno dlatego, że zamiast informacji dostajemy interpretację informacji zgodną z interesami tego ,kto telewizję którą oglądamy ,czy gazetę którą „cytomy” finansuje. Wręcz tsunami tego medialnego gówna nas atakuje, gdy na świecie dzieje się coś naprawdę ważnego. Kupione stacje i gazety ,zapraszają wtedy kupionych „ekspertów”, a „eksperci” dzielą się z nami mądrością swą niezmierzoną.

Trump

Teraz dzielą się z nami mądrościami na temat Donalda Trumpa. Z tonu ich wypowiedzi, ktoś bardziej wrażliwy mógłby wysnuć wniosek, że jutro a najdalej pojutrze zaatakuje nas Rosja ,wybuchnie czwarta wojna światowa (mimo że jeszcze trzecia się na dobre nie zaczęła), wybuchną wszystkie wulkany ,Ziemia zacznie się obracać w przeciwnym kierunku i wszystkie planety wszechświata spadną nam na głowy.

A facio chce tylko obniżyć podatki…..  ;-)

Jedną z najpopularniejszych tez eksperckich jest to, że Trump sprzeda nas i kraje bałtyckie ruskim co doprowadzi do wojny i tego, że ruskie nas zajmą.Teza bzdurna, nielogiczna, żeby nie powiedzieć debilna.

Teza ta wzięła się stąd, iż Trump widzi że „Chińcyki” trzymają się coraz mocniej, a Trump chce zapobiegać zbliżeniu Rosji i Chin. Ale czy Trump nas sprzeda i czy jego wybór coś zmieni w naszej sytuacji geopolitycznej?

Nie zmieni nic ,a jeśli już to na lepsze. Nie zapominajmy że jesteśmy w NATO. Jakkolwiek nie wierzę że w razie czego NATO nas obroni ,tak sprzedanie któregokolwiek z członków byłoby początkiem końca tego sojuszu. A ponieważ i dla Putina „sojusz” z USA jest mniejszym złem, bo on wie, że Chińczycy prędzej  czy później wbiją mu nóż w plecy to i nie będzie atakował państwa przez USA zwasalizowanego.

Inaczej rzecz się przedstawia, jeśli zdamy sobie sprawę że pod pojęciem „Polska i kraje bałtyckie” eksperci nasi rozumieją po prostu Banderozę :) Ale ona jest stracona i nawet gdyby prezydentem została Clinton nic by się w tej kwestii nie zmieniło. Wszak opalony też był prezydentem z ramienia demokratów i co? I nic. Ruskie wzięli sobie Krym.

Jak to lubią mówić PiS-iory, myślcie samodzielnie (wiem w ich wykonaniu to brzmi komicznie). Szukajcie niezależnych portali w internecie a jak już musicie oglądać ściek ,to oglądajcie jednych ,potem drugich i dopiero wtedy wyciągajcie wnioski ,bo tylko wtedy macie szansę poznać prawdę.

I tego Wam z okazji Święta Niepodległości życzę