Ojczyznę wolną…

W szpitalu dwaj sanitariusze pchają wózek, na którym leży przykryty prześcieradłem facet. Facet zebrał się na odwagę i pyta – Gdzie panowie mnie wiozą? Do kostnicy – pada odpowiedź. Ale ja jeszcze żyję! Cicho być, ordynator wie lepiej…

Ilekroć dyskutuję z katolickimi fanami „Ojczyzny wolnej”, którą to Pan raczył nam ponoć niedawno zwrócić, przypomina mi się zawsze ten,  w całej swojej wesołości ,ponury jednak dowcip. Oni, niczym ten wymieniony przez sanitariuszy ordynator wszystko wiedzą lepiej. Wiedzą kto jak powinien głosować ,robić, myśleć ,a jeśli zagłosuje ,zrobi lub pomyśli inaczej ,to jest zdrajcą, śmieciem ,lemingiem, trollem, półmózgiem i długo by jeszcze wymieniać. Wahałem się długo czy tego co napiszę poniżej nie umieścić w dziale „Polityka”, z uwagi na zaangażowanie w sprawę ministra rządu „Ojczyzny wolnej”, zdecydowałem się jednak na dział „Społeczeństwo”

Do rzeczy zatem.

protest przed teatrem

W sobotę, 21 listopada ,anno domini 2015, w Teatrze Polskim we Wrocławiu, wystawiano sztukę „Śmierć i dziewczyna”, autorstwa noblistki Elfriede Jelinek. Ponieważ rozeszła się wieść, że w sztuce mają zagrać aktorzy porno ,organizacja katolicka pod nazwą „Krucjata Różańcowa” zorganizowała protest. Podczas tego protestu odczytany został list Beaty Kempy ,czyli szefowej kancelarii premiera, wspierający protestujących. Odwołania przedstawienia domagał się, też sam minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Do tego,  jedna z grup protestujących postanowiła uniemożliwić tym wszystkim, którzy chcieli ten spektakl oglądać wejście do teatru. Oni ,jak najbardziej słusznie zostali zatrzymani przez policję. Mam nadzieję, że zostaną ukarani z całą surowością obowiązującego w Polsce prawa. Dlaczego?

awantura z policja

Już odpowiadam

Protestować każdy ma prawo ,to święty przywilej obywatela wolnego, demokratycznego kraju ,którym się mienimy i nikt nie zamierza tutaj protestującemu kółku różańcowemu robić wyrzutów. Co innego jednak protest ,a co innego ograniczanie wolności drugiego człowieka. Jeśli chcę wejść do teatru, to mam tam wejść i nikt w imię własnych urojeń nie ma prawa mi tego zabronić. Co byście Wy szanowni katolicy powiedzieli, gdybym zebrał grupę dwudziestu agresywnych ateistów i dziś (piszę ten artykuł w niedzielę) zablokowalibyśmy Wam wejście do kościoła? Wam się nie podobali aktorzy porno ,a mi się nie podoba promowanie kanibalizmu na każdej mszy. Wszak pożeracie podczas sakramentu komunii św ciało człowieka. Ponadto nie podoba mi się molestowanie dzieci przez księży i picie wina przez księdza na oczach dzieci (gdzie ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi ?????). Myślę że to są ważniejsze powody do blokowania wstępu do Waszych przybytków, w których dokonujecie swoich obrzędów, niż jedna sztuka teatralna na którą ludzie chcieli wejść z własnej i nieprzymuszonej woli.

Wszystkie Wasze protesty, przebija jednak zaangażowanie się w tę sprawę rządu. Cenzura ,zakazywanie nieprawomyślnych spektakli, to już kiedyś było. Bardzo smutne jest to, że Ci którzy tamten system obalali ,albo przynajmniej głoszą że go obalali, teraz idą w jego ślady. Ograniczanie wolności obywatelskiej, to ograniczanie wolności obywatelskiej panie ministrze Gliński i nie ma tu żadnego znaczenia czy wolności te ograniczamy w imię Marksa ,czy w imię Jahwe. Jeśli komuś naprawdę marzy się w Polsce republika wyznaniowa i dyktowanie ludziom co mają oglądać i jak myśleć, to niech z tych marzeń szybko wyrośnie. Spokornieliśmy przez te lata wolności jako naród to fakt, ale nie spokornieliśmy aż tak żeby z takimi małymi dyktatorkami nie zrobić porządku. Jak tak dalej pójdzie za dwa lata nowe wybory ,nie zapominajcie o tym. No chyba że i odwołania wyborów Wasi ministrowie się będą domagać…