Nie ma Polski bez kościoła ?????

11032482_1655101584723863_6151202401521241517_n

„Nie ma Polski bez Kościoła, nie ma w Polsce innej nauki moralnej niż ta, którą głosi Kościół” – stwierdził nasz „mały rycerz”, szeryf wszystkich tych, co to modlą się pod figurą ,a diabła noszą za skórą, Jarosław „Polskę zbaw” Kaczyński. Ulitujmy się i nie znęcajmy nad różnicą między nauką moralną kościoła, którą to on głosi ,a moralnością jego upasionych funkcjonariuszy. Przedstawmy natomiast kilka faktów historycznych, świadczących o tym jak to drzewiej Polska na współpracy z kościołem ,bez którego niby jej nie ma wychodziła.

Rok 1079 – Polską rządzi Bolesław Śmiały. Chłop daje radę. Odbudowuje potęgę państwa z czasów Chrobrego, interweniuje na Węgrzech i Rusi, zdobywa Kijów, koronuje się na króla. Leje, aż miło „bratnich” nam obecnie Niemców. Nie walczy z kościołem, jednak kościół ,wówczas w 80% niemiecki postanawia faceta udupić. Do tego celu wykorzystuje biskupa krakowskiego Stanisława. Bolek postanawia ukatrupić Stanisława za coś , co dziś nazywa się zdradą stanu. Robi to, ale nie daje rady kościółkowym i musi uciekać na Węgry gdzie umiera jako pokutnik.

Rok 1138. Rządzi Bolesław Krzywousty i ma zagwozdkę. Otóż narobiło mu się synów pięciu. Ponieważ nie chce ,żeby się wzajemnie wybili w walce o koryto, dzieli je na 5 korytek pomniejszych plus szóste zasadnicze ,mieszczące się w Krakowie. Korytkiem zasadniczym miał rządzić najstarszy z braci. Plan nie przewidział jednego (lub przewidział ale Bolek był z PO i Powiedział sobie „PO mnie choćby POtop”) Mianowicie tego, że i synowie zaczną się mnożyć i dzielić państwo na coraz mniejsze kawałeczki. Jak pomaga Polsce kościół? Szczując jednych książąt na drugich osłabiał i tak słabiutkie i podzielone państwo. Wydarł dla siebie przywileje i całkowicie uniezależnił się od państwa. Kogóż obchodziło, że Polska straciła Śląsk, Pomorze i Ziemię Lubuską? Kogo obchodziło że musiała płacić haracz Niemcom? Że nie potrafiąc oprzeć się najazdom „pogańskich” Prusów, Konrad Mazowiecki musiał sprowadzić do Polski Krzyżaków? Kościółek obłożył klątwą tych, którzy położyli dla zjednoczenia kraju (Władysław Łokietek) i uporządkowania tego całego syfu (Kazimier Wielki) Mało tego. Kiedy Łokietek jednoczył Polskę i potrzebował kasy na wojsko i zabiegi dyplomatyczne (czytaj danie w łapę odpowiednio wysoko postawionym Szkopom, co by przekonali ichniego cesarza, że tym razem nie warto nas tłuc) Papież wymusił na nim zwiększenie świętopietrza (taki średniowieczny ogólnoeuropejski fundusz kościelny)

Rok 1515-kadencja Zygmunta Starego. Habsburgowie (Niemce) dogadują się z Moskwą (Ruskie). Ponieważ dla Polski oznaczało to mniej więcej to samo co oznaczałoby  dziś , trzeba było jakoś ten układ rozbić. No i rozbili. Na zjeździe w Wiedniu ,Jagiellonowie w zamian za odstąpienie Habsburgów od sojuszu, oddają im Czechy i Węgry. Interes raczej słaby co nie? A co ma do tego kościół? Główne role w polskiej dyplomacji grali wówczas biskupi Drzewiecki i Tomicki…

1582- Król Stefan Batory tłucze Ruska aż miło. Car Iwan Groźny zabiega o pomoc u Papieża. Obiecuje mu udział Moskwy w wojnie z Turcją i powrót prawosławia na kościółkowe łono. Papież wysyła do pośrednictwa w rozmowach pokojowych swojego legata, który nie dopuszcza ,aby Batory w pełni wykorzystał do osłabienia Rosji fakt, że wygrał wojnę.

1604- Zygmunt III Waza – nuncjusz papieski przyprowadza przed oblicze króla niejakiego Dymitra. Facet twierdzi, że jest cudownie ocalonym synem cara i należy mu się ruski tron. Nuncjusz załatwia mitomanowi poparcie króla, ponieważ papiestwu wciąż marzy się podporządkowanie sobie prawosławia. Wojska polskie wkraczają do Moskwy, jednak Ruskie otrząsają się wreszcie z kryzysu i dają nam w d…ę. To właśnie to wydarzenie Putin świętuje w odpowiedzi na polski „Cud nad Wisłą” To że dali nam w d…ę to najmniejszy problem, większym okazało się to, że te wydarzenia stały się wstępem do późniejszych wyniszczających wojen z Rosją, a w konsekwencji do rozbiorów. Ponieważ wyprawa ta została ogłoszona jako „krucjata”, kler katolicki wyłożył na nią 300 tysięcy złotych. Wojsko po wojnie w ramach zaległego żołdu domagało się …20 milionów. Nawet jeśli zasadna okazałaby  się tylko połowa tej sumy, to specjalnie na tej „krucjacie” Polska nie skorzystała.

1619- Wojna 30 letnia- Węgrzy buntują się przeciwko katolickim Habsburgom, Węgrów wspierają Czesi i co gorsza będący lennikiem Turcji książę Siedmiogrodu. Pod naciskiem nuncjusza papieskiego i prymasa król Zygmunt wysyła bez zgody sejmu i hetmanów na pomoc Niemcom 10 tysięcy ludzia. Wojsko polskie tłucze armię Siedmiogrodu, książę Siedmiogrodu skarży się sułtanowi i na Polskę spada najazd turecki. Dostajemy w tyłek pod Cecorą (ginie hetman Żółkiewski ,ten sam który natłukł ruskich) i tracimy bezpowrotnie wpływy w Mołdawii Tatarzy pustoszą Podole aż po Lwów. Siły polskie wysłane do Niemiec niemal w tym samym czasie na spółę z Niemcami tłuką Czechów zamiast bronić ojczyzny.

Wiele jeszcze można by napisać na temat „zbawiennej „roli kościoła dla Polski ale ten artykuł wtedy rozciągnął by się na kilometry. Przytoczmy więc jeszcze tylko jeden przykład

Tuż po pierwszym rozbiorze Polski biskupi w zaborze pruskim złożyli przysięgę na wierność zaborcy i wezwali lud do współpracy i posłuszeństwa nowym władcom

Dlaczego kościół i PIS trzymają sztamę? Czy łączy ich wiara i uczciwe intencje? Nie, łączy ich obłuda interesy i ukrywanie ciemnych sprawek. Kościół wie, że PIS podzieli się z nim korytem ,a PIS zyskuje darmową reklamę coniedzielną z ambon i Rydzyjka.To PIS-u nie ma bez kościoła, Polska dałaby sobie świetnie radę.