Klikami Polska stoi

03.02.2016

Polska ,mimo że jeszcze do niedawna była zieloną wyspą ma wiele problemów. Wszystkie są do rozwiązania ,ale aby je rozwiązać musimy wyeliminować jedno zjawisko, które rzutuje na życie nas wszystkich, a za sprawą którego nam szarym Polakom nigdy nie będzie się w naszym kraju żyło lepiej.

Tym zjawiskiem są kliki ,które rządzą Polską ,a nawet jeśli nie rządzą to potrafią wszystko co dobre spieprzyć i postawić na swoim. Dziś przyjrzymy się zjawisku „klikalności” ,wymienimy kliki które panują i kliki, które spieprzyły. Zajmiemy się polityką i sportem, bo na tych przykładach „klikalność” widać najlepiej. Zapewniam Was, że po przeczytaniu tego tekstu, każdy na swoim podwórku jakąś klikę też znajdzie.

1) Klika medialno – polityczna - rozbita co prawda na dwa obozy, ale w jednej zasadniczej rzeczy, świadomie lub nie, współpracująca. Uwalą każdą nową partię polityczną, bądź ruch obywatelski, które będą im zagrażać. Im jest na rękę wpierać nam filozofię mniejszego zła i tworzyć wrażenie, że w Polsce mamy do wyboru tylko PiS i PO, ponieważ obecny układ im służy. Piorą nam mózgi, piorą, a potem przychodzą wybory i partia ,która je wygra się swojemu medium odwdzięcza (teraz jesteśmy świadkami jak PIS odwdzięcza się Rydzykowi, a wcześniej PO odwdzięczało się GW). Ponieważ wszystko za sprawą nieudaczności „udaczników” z PO zaczęło się sypać, media propeowskie zaczęły kreować nam nowe, mniejsze od PiS zło w postaci nowoczesnego Rysia. Nie wiem czy wy też tak macie, ale ja każdego poranka boję się podnieść deskę klozetową bo mi z muszli jeszcze Rysiek wyskoczy. Natomiast o takim Kukizie cisza mimo, że jego ruch działa zgłasza projekty ustaw (a nie tylko wnioski o przerwy panie Rysiu) ,angażuje się w rozwiązywanie problemów społecznych (ze wszech miar słuszna walka o referendum w sprawie uchodźców) ,a jeśli już coś powiedzą to w kontekście negatywnym, zazwyczaj żeniąc Kukiza z PIS, mimo że Kukiz nieraz już powiedział PiSowi „sprawdzam” i niejednokrotnie jego ruch przeciw PiS głosował. Za sprawą tej kliki, połowa głosujących obywateli wybiera nam na zmianę g…o i stolec, natomiast druga połowa nie głosuje, bo z POPISEM jej nie po drodze ,a ma wmówione że głosować nie ma na kogo – bo przecież Kukiz to i tak PIS. O tym że Rysiu to PO, już jednak nikt nie mówi. Druga, pisowska, strona kliki w POmpowanie Rysia też się aktywnie angażuje, bo przecież muszą zwalczać zagrożenie, więc po obu stronach nie słychać i nie widać nic tylko Petru, Petru i… Petru. A Petru się tylko cieszy, Wszak nieważne jak mówią, byle mówili.

Nieco światła na establishment medialny w Polsce rzucił Max Kolonko: 



2) Klika polityczno – kościelna. Wbrew pozorom, należy do niej nie tylko PIS. Kościółek doi grubą kasę niezależnie od tego kto Polską rządzi (przypomnijmy choćby 16 milionów złotych podarowane przez PO na budowę Świątyni Opatrzności Bożej). Po co Panu Bogu dwa miliardy złotych rocznie to ja do tej pory nie wiem ,natomiast faktem jest że póki tej kliki nie rozbijemy, to kasa którą można by przeznaczyć choćby na sfinansowanie słynnych już pięciu stówek na dziecko ,będzie szła co roku w błoto. Licheń

3) Klika pisowsko – rydzyjkowa. Tu wszyscy (poza babciami, przelewającymi na podany aksamitnym męskim głosem nr konta emeryturki) kasę wyrzucamy w błoto tylko sezonowo, tj jak PIS dorwie się do żłoba, więc szerzej tą kliką zajmować się nie będziemy. kaczynski i Rydzyk

Na koniec tematu o klikach które nami rządzą wisienka na torcie

Klika polityczno (a więc i medialno) biznesowa.

Dobrym przykładem działania tej kliki jest afera związana z prywatyzacją Ciech S.A. i przejęciem zakładu przez Kulczyka za czasów słusznie już minionej koalicji PO-PSL. Walka o przejęcie Ciechu rozpoczęła się w marcu 2014 roku. Trwała kilka miesięcy, budziła wiele emocji a ostatecznie skończyła się w prokuraturze. Jak pokazuje historia, to nie pierwsza i pewnie nie ostatnia prywatyzacja, która zatacza szerokie kręgi od polityków, urzędników, poprzez tajne służby. (szczegóły tutaj)

 

Ta klika ma największy wpływ na nasze życie, bo to ona decyduje o tym ile zarabiamy i w jakich warunkach pracujemy. Ponieważ zwykli robole nie stworzyli dla tej kliki przeciwwagi, to większość z nich robi w Polsce za białych murzynów ,a jak próbują się burzyć, to słyszą w większości programów telewizyjnych ,jacy to oni są niewydajni ,a od swoich szefów – „dziesięciu na Twoje miejsce”. I tak rządy udają, że chcą walczyć ze śmieciówkami i „zwiększają” płacę minimalną (50 czy 100 złotych w sytuacji kiedy nasze zarobki włóczą się w europejskim ogonie to śmiech na sali). Lewiatan i BCC udają ,że się oburzają, wasi pracodawcy udają że Wam płacą, tylko Wy nie udajecie że robicie, bo przecież „na wasze miejsce dziesięciu”. I tak się kręci kapitalizm dla maluczkich od 26 lat ,przecież ktoś na najczerwieńszy socjalizm jaki kliki sobie stworzyły zarobić musi.

Teraz trochę o klikach, które spieprzyły. To najlepiej widać na przykładzie polskiego sportu. Czy nie zauważyliście tutaj pewnej prawidłowości? Polskie reprezentacje od czasu do czasu grają, rzucają, czy też skaczą jak z nut i dosłownie z dnia na dzień potrafią o swojej dobrej formie zapomnieć i uwalić tego kogo chcą (najczęściej trenera). Kilka przykładów z piłki nożnej  i jeden jeszcze cieplutki ze szczypiorniaka

Jerzy Engel – Objął reprezentację Polski po Antonim Piechniczku i którychś tam z kolei przegranych z kretesem eliminacjach do wielkiej imprezy. Reprezentacji liczono minuty bez zdobytej bramki ,nawet „Polacy nic się nie stało” nie było komu śpiewać, bo kibice się wypięli. Engel „wylosował” grupę, może nie najsilniejszą, ale trudną, z mającą w swoim składzie gwiazdy europejskiego wówczas formatu Norwegią ,zawsze nieobliczalną Ukrainą ,czy solidną Walią. Po kilku przegranych sparingach (Francja, Hiszpania, Holandia), drużyna Engela rozpoczęła eliminacje zwycięskim meczem z Ukrainą, a potem, jako pierwsza w Europie zapewniła sobie awans do mistrzostw świata. I tyle dobrego. Przed mistrzostwami Engel naraził się klice piłkarzy, nie powołując do składu Tomasza Iwana (który już w eliminacjach pod koniec pierwszych połów meczów „oddychał rękawami”). Klika odwdzięczyła mu się przegrywając w katastrofalnym stylu z Koreą Południową ,potem druga klika (PZPN) zaczęła mu się wpieprzać w mecz z Portugalią i pozostał nam tylko mecz o honor. Niemal bliźniaczą sytuację mieliśmy wkrótce, kiedy Janas nie zabrał na mistrzostwa Frankowskiego ,więc o tym już szerzej pisać nie będę ograniczając się do odnotowania faktu.

Leo Beenhakker - Objął reprezentację po Pawle Janasie.  Wykreował w tej drużynie gwiazdy (Ebi Smolarek) i odważnie wprowadzał nowych zawodników. Zespół grał odważnie i do przodu. Po porażce z Finlandią i remisie z Serbią ,ni z gruchy ni z pietruchy, natłukliśmy u siebie naszpikowaną gwiazdami Portugalię ,a potem poszło z górki. Pierwszy raz w historii zakwalifikowaliśmy się do mistrzostw Europy. Nie wyszliśmy tam z grupy, zaczęły się tarcia ze zwolennikami polskiej myśli szkoleniowej z Antosiem Piechniczkiem na czele. W kolejnych eliminacjach ,drużyna natłukła jeszcze w dobrym stylu Czechów ,a następnie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdźki przestała grać. Przegraliśmy z Irlandia Północną (aż w oczy razi bierność Boruca na przedpolu bramki przy dwóch straconych golach, a okoliczności utraty trzeciego były wręcz komediowe) i Słowacją i mistrzostwa świata piłkarze obejrzeli w TV, a Beenhakker został wymieniony na Stefana Majewskiego. Ten przegrał dwa ostatnie mecze i został zmieniony na Smudę.



Piłkarze ręczni – każdy kto oglądał ,widział jak gra wyglądała. Męczarnie z Serbią i Macedonią ,mecz życia z Francją ,a potem raptem drużyna zapomina że gra w szczypiorniaka opiera się głównie na bieganiu i na stojąco zostaje zmiażdżona przez Chorwację. Komu przeszkadzał Biegler nie wiem ,ale opowieści o słabszym dniu i o tym że taki jest sport włożyłbym raczej między bajki ,najprawdopodobniej stało się tak jak z Beenhakkerem.

I tak to się właśnie u nas kwasi. Póki ten chocholi taniec klik nie zostanie przerwany, nadal będziemy przedmurzem chrześcijaństwa i zadupiem Europy. Zadupiem w każdej dziedzinie…

2 Komentarze

  1. WEŹ TY Z TYMI TEORIAMI SPISKOWYMI PALNIJ W CZOŁO! Fajnie jest być dziennikarzem komentując internet, a trudno jest wyjść z aparatem i znaleźć materiał. Sport to przegięcie. Patrz na moją klikę. Mój pradziadek był oficerem majorem i inżynierem chemikiem. Mój dziadek nie mógł się dorobić inżyniera, bo od ósmego roku życia do czternastego robił na polu u Niemca. Został technikiem toromistrzem. Zaś tata i dwóch wujów byli inżynierami. Ja zaś studiuję AiR. Dlatego te dziennikarzyny ze swoimi klikami nie dorastają nam do pięt.

    • Naprawdę cieszy mnie że studiujesz tylko co Twój post ma do tego co napisałem? Czy gdziekolwiek w tekście jest napisane że kliki zabraniają Ci studiować ? Nie mam potrzeby dorastania do czegokolwiek komuś kto nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem i skomentować prostego tekstu tak aby jego komentarz był na temat . Cieszy mnie że spełniłem Twoją potrzebę pochwalenia się światu kim to Ty nie jesteś. Urzekła mnie Twoja historia :) Co do wychodzenia z aparatem ,to nie jest takie trudne jak Ci się zdaje . Trudne jest dotarcie z tym co się tym aparatem zrobiło do niektórych zakutych łbów. Tych studenckich też. Co do przegięcia ze sportem ,to interesuję się nim dłużej niż ty jesteś studentem ,Twój dziadek robił u Niemca ,a być może nawet dłużej niż Twój pradziadek był majorem i niejedno już widziałem i wiem ,a z Twojego posta poza brakami w umiejętności czytania ze zrozumieniem ( jak Cię na te studia z tym przyjęli to ja nie wiem -cóż reformy systemu edukacji swoje zrobiły) przebija brak wiedzy zarówno o polskiej rzeczywistości ,sporcie jak i o życiu, więc sugerowałbym spuścić trochę z tonu ,a w zamian poczytać ,pooglądać i się dokształcić a dopiero potem się wymądrzać i zarzucać komuś przegięcia