Yetirząd

Ja tam się na polityce nie znam może tak „dobrze” jak najprawdziwsi z prawdziwych Polaków, ale ośmielę się wytłumaczyć Ci normalny (czyli wolny od POPISOWEJ schizofrenii ,tudzież filozofii „mniejszego zła”) elektoracie, czemu to nowy rząd PIS przypomina śnieżnego stwora, o którym wszyscy mówią ,ale nikt go jeszcze nie zobaczył.

PIS w tej sprawie droczy się z opinią publiczną ,bo przecież ma tylu wspaniałych (kwa)chowców, że czymś normalnym jest ,iż w celach PR należy umiejętnie budować napięcie. Przecież nikt z nas nie wie, kto tak naprawdę z tylnego siodełka będzie pociągał za sznureczki ,nikt z nas nie wie, że trzeba dać stołki liderom wszystkich kanapowych partyjek ,orbitujących wokół PIS . Nikt nie wie, że ministrami w tym rządzie będą Antoś ,Ziobro i Gowin.Nikt też się nie spodziewa ,że najdalej za rok premierem zostanie prezes .Jedno natomiast ,co nam się objawiło przy tej okazji, to niebywała wszechstronność pana Gowina. Na miejscu Pana Superpremiera,  nie bawiłbym się  w żadne negocjacje i ustalenia, tylko zrobiłbym jednogowinowy rząd, z marionetkową premier Szydło na czele. Wszak odkąd PIS ten rząd tworzy słyszałem, że Gowin będzie : szefem MON, ministrem kultury ,spraw wewnętrznych ,teraz podobno przymierzany jest na stanowisko ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Toć jakby jeszcze przypadkiem chłop łyknął aspirynę, to i ministrem zdrowia by mógł zostać . Człowiek orkiestra normalnie,więc Panie Superpremierze rozważ Pan to. Będzie fachowo i dla nas podatników nieszkodliwie, bo jeden Gowin to jedno biuro, jedna tego biura załoga ,jedna limuzyna służbowa jedne kilometrówki ,jedna ośmiorniczka ,tudzież kaszanka, bo przecież PIS to nasza prawdziwie polska  partia i do żarcia tych frykasów, które peowcy żarli się nie poniży.Jednym słowem rozwiązanie optymalne

Przy odrobinie dobrej woli można by uznać, że pisowska zabawa w Yeti jest spowodowana grą pod publiczkę i przerośniętym do granic możliwości ego, które się w mizernej raczej posturze prezesa nie mieści i przenosi się na pozostałych członków tej partii ,jednak moje zdanie jest inne. O tym że PIS wygra wybory było wiadomo od dawna, kwestią stojącą pod znakiem zapytania były tylko rozmiary tego zwycięstwa . Zwykłą partaniną polityczną jest ,że skład rządu przynajmniej w części nie był już ustalony( już się nie upieram że jawny dla nas wyborców) . PIS, mimo, że na swoje wewnątrzpartyjne rozgrywki miało przynajmniej pół roku ( o ile mnie pamięć nie myli, to wtedy zaczęli prowadzić już dość znacząco w sondażach ), nie robiło nic w tej sprawie, a teraz działają na zasadzie ” kużwa pali się studnie trzeba kopać” Jeśli na tej samej zasadzie będą się opierały dalsze poczynania tego Yetirządu (mniemam, że wreszcie się go doczekamy ), to czarno widzę przyszłość Polski . Bo to Panie Prezesie co ma zawsze rację i Panie Błaszczaku ma być rząd Polski, a nie rząd PISu. Więc jak już te wybory wygraliście i chcecie rządzić ,to zdajcie sobie z tego sprawę i nie róbcie sobie jaj z Polaków, tylko zacznijcie traktować nas poważnie, a jeśli nie zamierzacie, to podziękujemy Wam w najbliższych wyborach i nasze podziękowanie nie będzie efektem sfałszowania wyborów i winą Tuska