Komiczni Obrońcy Demokracji

Jak juz pisaliśmy w artykule „Lejta się” Demokracja w Polsce znalazła wielu obrońców. Obrońcy Ci ciągaja ludzi po ulicach, żalą się w mediach, a nawet w Europie. Jakkolwiek do PIS i ich skoku na władzę mam stosunek krytyczny ,tak kiedy za obronę demokracji zabierają się politycy PO śmiech mnie ogarnia.

KOD

Dlaczego? Aby odpowiedzieć na to pytanie cofnijmy się w czasie do rządów pełowskich i przypomnijmy ich „demokratyczne” działania.

Referendum Warszawskie na temat odwołania Hanny Gronkiewicz Waltz ze stanowiska prezydenta Warszawy

Dzisiejszy król Europy Donio Tusk ,zamiast zachęcić obywateli do udziału w referendum ,które jest przecież jednym z niewielu instrumentów w którym naród może wyrazić swoją wolę ,bezczelnie i „demokratycznie” oczywiście wysłał ludzi na grzyby. Zwolennicy PO poszli na grzyby, referendum było nieważne.

Zmieleni.

Jesienią 2004 politycy słusznie byłego już obozu rządzącego, podjęli akcję ustrojową, którą ogłosili jako „jeden z największych projektów przeprowadzonych na polskiej scenie politycznej”. Na czele akcji stanął póżniejszy premier – wówczas jedynie wicemarszałek Sejmu – niejaki Donakd T.. Powołano 2,5 tysiąca pełnomocników gminnych ,379 pełnomocników powiatowych i 41 pełnomocników okręgowych. Uruchomiono ok. 1000 stałych punktów zbierania podpisów. Po 3 miesiącach zebrano ponad 750 tysięcy podpisów i triumfalnie, w spektakularnej procesji wniesiono do Sejmu. Jednym z głównych postulatów było wprowadzenie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.

Co się stało z listami podpisów?

Ten „największy projekt przeprowadzony na polskiej scenie politycznej” okazał się gigantycznym oszustwem. Film Tomasz Sekielskiego “Władcy marionetek” dokumentuje, fakt, że zebrane podpisy przeszły przez sejmową niszczarkę i trafiły do pieca. Jakież to demokratyczne nieprawdaż?

„Demokratyczne” uwalanie projektów obywatelskich

Obywatelski projekt ustaw ws. sześciolatków w szkołach został odrzucony głosami koalicji rządzącej PO-PSL. Projekt został podpisany przez 1,6 mln osób. Procedura legislacyjna zakończyła się już w pierwszym czytaniu.

To nie pierwszy taki projekt, który został odrzucony przez koalicję rządzącą już w pierwszym czytaniu. Podobny los spotkał inicjatywy obywatelskie takie jak (źródło: żelaznalogika.net):

1. Obywatelski projekt ustawy o Referendum w sprawie Lasów Państwowych
Podpisany przez 2 miliony 500 tysięcy osób
Odrzucony w pierwszym czytaniu

2. Obywatelski projekt ustawy o Referendum dot. wieku emerytalnego
Podpisany przez 1 milion 500 tysięcy osób
Odrzucony w pierwszym czytaniu

3. Obywatelski projekt ustawy o Referendum edukacyjnym „Ratuj maluchy”
Podpisany przez ponad 900 tys. osób
Odrzucony w pierwszym czytaniu

4. Obywatelski projekt ustawy ws. aborcji
Podpisany przez 600 tys. osób
Odrzucony w pierwszym czytaniu

5. Obywatelski projekt ustawy „Stop pedofilii”
Podpisany przez 250 tysięcy osób
Odrzucony w pierwszym czytaniu

6. Obywatelski projekt ustawy o ochronie zwierząt
Podpisany przez 224 tysiące osób
Odrzucony w pierwszym czytaniu

7. Obywatelski projekt ustawy zakazującej prywatyzacji Lotosu
Podpisany przez 150 tysięcy osób
Odrzucony w pierwszym czytaniu 

Demokracja pełną gębą ,przyznajcie sami

KOD-PO 1

Referendum w sprawie JOW – Demokrata – Brunek, któremu się koło rzyci zaczęło palić przejął główny postulat Kukiza czyli JOW i rozpisał referendum na ten temat. Za wiele mu to nie dało bo głosujący na Kukiza w przytłaczającej większości głosowali na Kukiza aby pogonić POPiS a JOWY mieli w takim samym głębokim poważaniu jak peło demokrację, jednak istotne dla sprawy jest co sie stało potem. W kampanii referendalnej reżimowe media zmieszały ideę JOW z błotem nie było żadnej ,słownie żadnej sensownej obiektywnej dyskusji ekspertów na temat proponowanych w referendum rozwiązań natomiast mieliśmy wysyp demokratów co na referendum nie chodzą i pole do popisu dla korwinistów i innych oszołomów, którzy skutecznie i tak biernych politycznie Polaków do pójścia na referendum zniechęcili.

Demokratyczne przekazanie władzy w PO przez Tuska – Tusk odchodząc na stanowisko „króla Europy” „demokratycznie” ogłosił, że szefową PO a równocześnie premierem 40 milionowego demokratycznego oczywiście kraju w środku Europy ma być kopaczowa. Dlaczego? Bo tak i uj.

Można by tak jeszcze długo ale  wspomnijmy tylko o jakże „demokratycznym” zakazie dla demonstracji „Polacy przeciw imigrantom” w Warszawie wydanym przez Hannę Gronkiewicz-Waltz (sprawa opisana tutaj)

Jeśli już ktoś bierze się za obronę czegoś, powinien wiedzieć czego broni. Uświadommy zatem Komicznym Obrońcom Demokracji czego bronią ,a przynajmniej mówią że bronią. Demokracja zarówno jako słowo i jak i jako ustrój wywodzi się ze starożytnej Grecji. Słowo demokracja pochodzi od „demos” – lud i „kratos” – władza, czyli „władza ludu”. Jaki to wpływ lud miał na władzę za czasów rządów dzisiejszych obrońców demokracji macie napisane powyżej. Ja ze swej strony pragnę powtórzyć to, co już pisałem w artykule „Lejta się” -To co się dzieje obecnie, to starcie dwóch klik, a stawką są tylko i wyłącznie stołki ,niech się więc tłuką. Im bardziej się wytłuką, tym będą łatwiejsi do pokonania ,a Wy zamiast na ulicę idźcie na ryby albo na grzyby – gąski zielonki są jeszcze (spotkałem się też, że podzwonki na to gdzieniegdzie się mówi).

To nie nasza wojna i niezależnie od tego, kto ją wygra demokracji w Polsce mieć nie będziemy. Idźcie na grzyby.

2 Komentarze

  1. „To nie nasza wojna i niezależnie od tego, kto ją wygra, demokracji w Polsce mieć nie będziemy.”

    To tak jak z chorobami – ile by się nie leczyć, to i tak coś nam będzie dolegać. W tym wszystkim Ty wolisz nie leczyć się w ogóle – OK, ale może nie namawiaj do tego innych? ;-)

    • To nie jest nie leczenie a oczyszczająca terapia polegająca na nie mieszaniu się w walkę pasożytów które pożerają organizm. Jak się pasożyty wzajemnie pożrą organizm odzyska zdrowie w mgnieniu oka :) Pozdrawiam