HGW zakazała demonstracji czyli 25 lat „wolności”

11.09.2015

Hanna Gronkiewicz-Waltz cofnęła zgodę na sobotnią demonstrację przeciwko przyjmowaniu imigrantów w Warszawie. Miasto wskazuje dwa powody swojej odmowy. Pierwszy to inne wydarzenia, które już wcześniej zostały zaplanowane na Placu Defilad – a właśnie tam chcieli zorganizować demonstrację narodowcy. Drugi powód to cel zgromadzenia niezgodny z przepisami. Oświadczenie w tej sprawie wydał wiceprezydent Warszawy Jarosław Jóźwiak. Jest ono tak kuriozalne, że warto przytoczyć je w całości. Okazuje się, że sprzeciw wobec przyjęcia uchodźców jest „mową nienawiści”, podobnie jak chęć przypomnienia „wiktorii wiedeńskiej”. Oto całość oświadczenia Jóźwiaka:

Oświadczenie Jóźwiaka

Robert Bąkiewicz (organizator z ramienia ONR) mówi – Mieliśmy zgodę od UM Warszawy na całą imprezę, nie było żadnych problemów. Teraz zgoda została cofnięta. Jak dodaje – miasto najprawdopodobniej przestraszyło się ogromnej ilości osób, która zadeklarowała przybycie na miejsce.

Miasto podkreśla także, że organizatorzy w piśmie deklarowali udział w manifestacji jedynie 2 tys. osób jednak na stronie organizatora zadeklarowało już swoje przybycie kilkadziesiąt tys, Dodatkowo władze Warszawy za powód podają plakat, który rzekomo ma nawoływać do nienawiści i znieważa osoby znajdujące się na nim.

Organizatorzy próbowali się w tej sprawie skontaktować z przedstawicielami miasta, jednak osoby odpowiedzialne za kontakt z mediami są na urlopie, albo wysyłają smsy o treści „nie mogę teraz rozmawiać”…

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Miasto zezwoliło na manifestację zwolenników przyjmowania islamskich imigrantów. Czyżby po raz kolejny okazało się, że w Polsce są równi i równiejsi? Zresztą nikogo to pewnie nie dziwi. Po raz kolejny przekonujemy się, że nasza „wolność” strasznie kuleje i jest tylko dla wybranych. Nie wiem czy demonstracja przebiegła by spokojnie bez żadnych niezgodnych z prawem wydarzeń – ale od tego by takim wydarzeniom zapobiegać i wyłapywać ich sprawców jest organizator i policja. Nie można zakazywać zgromadzenia tylko dlatego, że ktoś się obawia tego co może się wydarzyć (na razie prawo nie ściga za to co może być tylko za to co się już stało).

Władza zamiast merytorycznej dyskusji i podjęcia działań przeciwko zagrożeniom związanym z napływem imigrantów, knebluje usta tym, którzy ośmielają się mieć odmienne zdanie. Społeczeństwo ma prawo wyrażać swoje opinie i obawy. Władza powinna się wsłuchiwać w głos społeczeństwa i przedstawiać argumenty zarówno za jak i przeciw i na ich podstawie podejmować decyzje.

Czekamy teraz na decyzję o zakazie organizowania uroczystości w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Bo przecież mogą być one uznane za „mowę nienawiści” wobec tolerancyjnych, proimigranckich Niemców…

 Mimo wszystko zamieszczamy link do wydarzenia: Polacy przeciw imigrantom! 12.09.2015

Polacy przeciw imigrantom

PS. Z tego co wiemy na chwilę obecną Jacek Kozłowski, wojewoda mazowiecki, uchylił decyzję władz stolicy zakazującą manifestacji „Polacy przeciw imigrantom”. Sprawę przekazał miastu do ponownej analizy. – Wniosek organizatora ma zostać rozpatrzony ponownie, z powodu niewystarczającego ustalenia szczegółów organizacji przemarszu. http://m.onet.pl/wiadomosci/warszawa,k2t4z8#.VfHRzkNOKkk.facebook