26 lat wolności i demokracji?

„Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm.” (J. Szczepkowska) Ale czy na pewno?

Na początku było miło.

Lechu wrzeszczał: ludziska bierzcie sprawy w swoje ręce, 100 milionów dla każdego Polaka. Wolna i niezależna telewizornia wrzuciła na tapetę „Dynastię”, aby se polactwo popatrzyło, jak mu się będzie żyło w kapitalizmie i aby wszyscy uwierzyli, że jeszcze parę lat i będą Blejkami, szejkami, że będą mieli full kasy, piękne domy, będą se latać prywatnymi odrzutowcami. Kobity też miały niezły wybór. Jedna chciała być Kristal, inna Aleksis. Jednym słowem szaaaał. Jedynie gdzieś tam w cieniu, przewijał się śp. Pan Kuroń ze swoimi zupkami i audycjami w telewizji, w których starał się coraz liczniejszym ich zjadaczom tłumaczyć co, jak i dlaczego…

A po 26 latach…

  1. Ze 100 milionów zostało 10 tysięcy, bo cztery zera obcięli. Zresztą Lechu nawet tych marnych 10 tysi nie dał.
  2. Kilkanaście procent ówczesnych Blejków i Aleksisek siedzi na bezrobociu. Dalsze 40% tyra na śmieciówkach i drży czy w przyszłym miesiącu jeszcze ta praca będzie i czy 1300zł. starczy tym razem, czy też trzeba będzie znowu nawiedzić para bank, celem przedłużenia starej chwilówki i dobrania nowej.
  3. Sprawy tych, którzy wzięli kiedyś sprawy, wziął w swoje ręce ZUS tudzież Urząd Skarbowy lub inny organ i niejednego już uwalili…
  4. Na wiece wyborcze spędzane są dzieci ze szkół i przedszkoli…
  5. Różnego rodzaju służby bezpieczeństwa tudzież sądy, prokuratury oraz inne instytucje do tego upoważnione, bez żadnej kontroli zadają rocznie blisko 2 mln. 200 tys. różnego typu zapytań do operatorów telefonicznych odnośnie naszych połączeń…
  6. Media i dziennikarze zamieniły „wolność i niezależność” na „kasę i służalczość”
  7. Manifestacje są delegalizowane tylko dlatego, że nie są zgodne z linią rządu i wytycznymi UE

Nie wiem jak Wam, ale mnie to wolności i demokracji jakoś specjalnie nie przypomina…

szaleństwo

Od 26 lat żyjemy w kraju teoretycznie wolnym i niepodległym, wciąż jednak bez prawdziwej demokracji. Krajem rządzą partyjne klany wybrane przez mniejszość społeczeństwa z list wyborczych tworzonych przez „wodzów” wg wzorca – bierny, mierny ale wierny. Klany te dla własnych korzyści w wyrafinowany i bezwzględny sposób wykorzystują starą zasadę – Dziel i Rządź. Dzięki temu i przy pomocy wiernych im mediów doprowadzili do totalnego ogłupienia i podziału społeczeństwa na wrogie sobie obozy. Dlatego mogą bezkarnie zajmować się swoimi sprawami i dbać o własne tylko i wyłącznie interesy i mimo to ponownie zostają wybrani. Ekonomista i filozof Claude Frédéric Bastiat napisał: „Gdy grabież staje się sposobem życia dla grupy ludzi, na przestrzeni czasu stworzą oni dla siebie system prawny, który usprawiedliwi ich działania i kodeks moralny, który będzie go gloryfikował“. Postulował także, że rozwiązań problemów społecznych „należy szukać w wolności”. Niestety prawda jest taka, że pętla niewoli zaciska się coraz bardziej. Partyjne klany, które uwłaszczyły się na Polsce i Polakach po 89r. nie mają litości, naprzemiennie od 26 lat uczestniczą w demontażu, wyprzedaży a wręcz nawet eksterminacji naszej Ojczyzny. Nie ma zupełnie znaczenia kto sprawował, dalej sprawuje czy będzie sprawował oficjalnie władzę, i jak bardzo skaczą sobie do oczu przed kamerami (dla zachowania pozorów reprezentatywności Narodu). Liczą się fakty i opłakany stan naszej Ojczyzny – mega zadłużenie i kolonialna struktura gospodarczo – własnościowa, oraz duch Narodu w rozkładzie moralnym – systemowa demoralizacja dzieci i młodzieży już od najmłodszych lat. PO czy PiS, SLD czy PSL – żadna różnica – każda z tych partii wyznaje jedną zasadę: Dorwać się do koryta, obsadzić stołki swoimi i czerpać profity.  Każda z tych partii ma wiele „za uszami” ale żadna z nich drugiej wielkiej krzywdy nie zrobi – pokopią się troszkę pod publiczkę a gdy przychodzi do konkretnych rozliczeń to wszystko się „po kościach rozchodzi”. Wystarczy spojrzeć na ostatnie głosowanie w sprawie Trybunału Stanu dla Zbigniewa Ziobro – „przypadkiem” zabrakło kilku głosów posłów PO, którzy akurat nie zjawili się na głosowaniu. To jest jednak reguła – Czy PiS rozliczył SLD? Oczywiście, że nie. ONI wszyscy dobrze wiedzą, że jeśli zechcą rozliczyć „konkurentów” to tamci odwdzięczą im się tym samym i w konsekwencji wszyscy polecą…

Potrafisz Polsko z tym skończyć…?

1 Komentarz

  1. Paweł mówił na Śląsku bardzo dobrze, ale nie wolno mu było ruszać Niemców , mógł powiedzieć UNIA ! Ślązacy ciągle są z nimi bardzo związani ! Powinien wskazać zalety kopalń i górników, chociażby to, że olbrzymi wkład mieli właśnie w jej odbudowie……….a teraz ta Warszawa zakłada im pętlę na kark .