Poczet Królów Polskich

Aby utrwalić dla potomności dzieje naszej wspaniałej demokracji, postanowiliśmy stworzyć poczet demokratycznie wybranych „królów” polskich. Ponieważ na przestrzeni ostatnich 30 lat doświadczyliśmy różnych odcieni demokracji, spuszczamy zasłonę milczenia na metody, jakimi co niektórych królów wybierano, tudzież na kraje pochodzenia serwerów za pomocą których liczono głosy. Król to zawsze król jest i tego się trzymajmy

Wojciech I Czerwony
W okresie czarnej komuny wojewoda ruski, namiestnik cara na ziemiach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Wsławiony licznymi bojami z dziadkiem z Wermahtu, a następnie z rebeliantami finansowanymi, jak wieść niesie, przez obce wraże mocarstwa takie jak Watykan czy CIA. Pokonany ostatecznie w wyczerpującej bitwie pod Magdalenką zawarł z rebeliantami układ pokojowy na mocy którego zrzekł się władzy namiestnika w zamian zostając królem.
Lech I Niskonapięciowy
Ówczesnym znany jako miszcz świata w skokach przez płotki, aczkolwiek niektóre kroniki podają, że jeden z jego najważniejszych skoków to była ściema, bo tam gdzie potrzeba został podrzucony, a raczej podpłynięty motorówką. Jeden z głównych rycerzy okrągłego stołu. Zwycięzca z pod „Magdalenki”. Współczesnym znany jako Bolesław BendemPałował
Olek Alkoholek
Ech ta Jolka….(Maniek nie idź ta drogą)
Lech II Podwawelski
Jak król Olek już nie mógł, to głosująca część pospólstwa wybrała kolejnego Lecha. Król Lech porządził chwilę po czym, jak oznajmia Macierewicz, wyleciał, poleciał i nie doleciał ponieważ dostał od ruskich przeciwlotnicza brzozą termobaryczną po czym wybuchł 3 razy. Za ten heroiczny wyczyn został pogrzebion tam gdzie wiecie

Bronek I Żyrandol Pilnując dzielnie tego sprzętu iluminacyjnego, nie dał rady upilnowac dworku prezydenckiego w Ciechocinku, skąd jacyś ekscentryczni milionerzy podprowadzili co mogli. No ale w końcu się chłop nie rozerwie( takie rzeczy to tylko w Smoleńsku ) i nie będzie pilnował dwóch chałup naraz. Jakiś czas temu za swoje zasługi dla pojednania polsko – ukraińskiego uhonorowany przez tamtejszy naród, najwyższym odznaczeniem jakie może przyznać tamtejszy naród, tzn orderem z jaja na boczku. To że odznaczający chybił i zamiast na boczku, przypiął mu order na ramieniu, można przypisać temu że chłopak se chlapnął na odwagę. W końcu nie co dzień się dekoruje Króla Zielonej Wyspy.

Autor: Maniek