Indeks słów zakazanych

Wszystkie oznaki na niebie i ziemi wskazują, że nadciąga do nas polityczna zmiana warty. Złodziei i cwaniaków zastąpią złodzieje i debile. W związku z tym fani złodziei i debili coraz wyżej podnoszą łby i ośmielają się nam zakazywać używania różnych słów, które w ich debilnym pojęciu obrażają prezesa i jego świątobliwość Andrzeja Unia Wolności Dudę Pierwszego. Ponieważ nie chcemy ,aby w ojczyźnie wolnej, którą to niedługo Pan nam raczy zwrócić ,ktoś za obrazę prezesa lub tego drugiego  poszedł na długie lata do pierdla , publikujemy indeks słów, których za rządów złodziei i debili używać nie będzie wolno .

Kawaler - oj działo się jak lisienko napisał coś o tym że prezes jest kawalerem . Fanatycy wyli na fb i piana im na pyskach się pojawiła. Na szczęście słowo „kawaler” nie jest nam na co dzień niezbędne, aczkolwiek historycy badający namiętnie dzieje Zakonu Kawalerów Mieczowych mogą mieć cokolwiek przechlapane.

Dziadek- tu będzie gorzej. Wszystkim dziadkom , dla ich własnego dobra ,sugerujemy przejście z wnukami na ty i to już teraz ,bo inaczej kiedyś wnusio przyjdzie, powie do dziadka dziadku, a dalej to już wiadomo . Szósta rano ABW dziadek gleba potem sąd w trybie przyspieszonym dziadek w czapę wnuczek do pierdla, albo na odwrót i już wolność ojczyzny obroniona. Aferę o dziadka rozpętaliśmy niechcący my a dokładniej kolega Jerry (nie odbierajmy mu zasługi niech się cieszy ,w końcu każdy ma prawo do orgazmu) dnia 11 sierpnia roku pańskiego 2015 na FB w temacie o Dudzie tulącym dzieci do swej mężnej piersi (nie mylić z Kukizem)

Kurdupel- słowo zakazane pod groźbą wyżej wymienionej czapy. Wiadomo czemu.

Aport- to ,że nie będziemy mogli wydać pieskowi tej komendy i cieszyć się że nasz pupil, reagując na nią nie będzie nam przynosił rzuconych przez nas patyczków zawdzięczamy Jurkowi Urbanowi .Od momentu jego, marnego naszym zdaniem, dowcipu z rzucaniem okrągłych wafelków na glebę i komenderowaniem Duda aport, fanatykom już wszystko będzie się z aportem kojarzyć. Słowo zagrożone długoletnim pierdlem co najmniej

Wafle- to już pokłosie światopoglądu jego świątobliwości Andrzeja i tego, że i kler do popleczników złodziei i debili się zalicza i wpływ na wsadzanie i czapowanie będzie mógł mieć. Sugeruję więc ,abyście jak wam przyjdzie ochota na wafelka,w sklepie prosili ekspedientkę o np hostyję teatralną zamiast o wafla teatralnego. Ksiądz też się nie żeni ,a na wszelki wypadek ptaszka od Bozi dostał.

In Vitro – czapa na miejscu, bez żadnego wyjaśniania

Myślę, że unikanie tych kilku słów pozwoli się nam w tej naszej wolnej ojczyźnie uchować na wolności. Jestem dziwnie spokojny o to że indeks nasz będzie  sukcesywnie poszerzany o kolejne zbrodnicze słowa.

Niech będzie pochwalony Andrzej i prezes zawsze dziewica