Dziękujemy!!!

Jako blog spotykamy się z wieloma dowodami uznania i to nie są jakieś tam polubki na pejsbuku ,tylko wypowiedzi na portalach informacyjnych i wszędzie tam gdzie jesteśmy obecni i promujemy nasze wiekopomne , blogerskie dzieła. Największe uwielbienie wzbudzamy u zwolenników nowej władzy, gdyż o starej piszemy mało. Im się dostawało od nas ,jak jeszcze tego bloga w planie ośmioletnim nie było, teraz nie ma sensu zajmować się jednak POlitycznym trupem. Poczekamy, aż trup zmartwychwstanie w Nowoczesnej pana swetru.

Aby upamiętnić i uhonorować dowody miłości zwolenników miłościwie nam panującej i chcącej panować coraz bardziej partyi, postanawiamy opublikować kilka najbardziej wzruszających komentarzy. Opatrzymy je imionami i nazwiskami autorów , bądź też ich pseudonimami artystycznymi ,bo w sumie nie wiemy czy to ich nazwiska prawdziwe.

Pan Stanisław Stanisławski pisze: – „Dopadniemy Was złodziejskie lewaki z PO”. – To jest miłość wręcz fanatyczna. Pożądanie przeplata się tutaj z chorą fascynacją, która przejawia się używaniem komplementów. Co prawda normalni ludzie w takich sytuacjach mówią do obiektów swoich westchnień: przyjadę do Ciebie kotku ,misiu ,rybko  ,ale my nałogowo interesujący się polityką jesteśmy inni, więc i komplementów używamy innych. Muszę przyznać, że jak przeczytałem „dopadniemy Was”, to aż dreszcz mnie przeszedł. Dotąd raczej uważałem się za mało urodnego i nikt się aż tak nie zapalił, żeby mnie dopadać. Stanisław ty brrrruttttalllluuuu ;-) , a sztuka w teatrze Ci przeszkadzała. Stanisławowi Stanisławskiemu , dedykujemy w tym miejscu piosenkę – „Cicha woda” – bo kto by się tam po skromnym PiSoholiku pięćdziesiątej pierwszej twarzy Grey’a spodziewał.

„Ciekawych rzeczy można się dowiedzieć nie tylko z pustego profilu” - To z kolei wyznanie pana, podpisującego się jako Jan Kowalski. Miłość posunięta do takiego stopnia ,że Pan Kowalski już się o nas dowiaduje z innych źródeł niż nasz profil. Panie Janie nie prościej nas zapytać? Będzie Pan tak szukał i szperał to w końcu popadnie Pan w obsesję i jeszcze zapragnie Pan swoich idoli uśmiercić. Kilka zamachów w wykonaniu takich co najpierw szukali ,a potem popadli bo szukanie przestało wystarczać już mieliśmy. Między innymi preziowi USA, jeden taki próbował przeciąć nić żywota. My nie chcemy być preziem USA. Jesteśmy tylko skromnymi recenzentami naszej sceny politycznej, wolnymi od PO-PiS-owych urojeń i chcemy jeszcze trochę na tym świecie pożyć ,a pana Jana zachęcamy do obejrzenia filmu „Poszukiwacze zaginionej arki”.

Wszystkim facetom, niezależnie od politycznego wyznania, którzy jeszcze zapragną nas „dopadać” (brrr) i w inny sposób wyznawać nam uczucia dziękujemy, jednocześnie informujemy, że jesteśmy z Danielakiem heteroseksualni ,więc igraszki z facetami nas nie kręcą (tak nam dopomóż buk). Gdyby komuś zachciało się nam wysyłać prezenty, to na koty jestem uczulony, a Danielak woli psy. Informujemy jednocześnie, że choćby boski Antonio wysłał nam pancerną parówkę, wodę brzozową na popitkę i usiłował nas omamić sztuczną Helą… – znaczy się helem chciałem napisać – jeśli nam się coś u nowej władzy będzie „podobać”, to niepomni zagrożeń jakie może wywoływać nieodwzajemniona miłość, będziemy o tym pisać aż do usranej śmierci… A „podoba” nam się już m.in.: zwiększanie deficytu budżetowego ,niejasna postawa PIS na temat ściągania do Polski rozrywkowych młodzieńców o wybuchowym temperamencie (choć cóż oni wszyscy znaczą wobec pana Stanisława). Tematy do pisania są i znając nasze realia polityczne, wciąż będą pojawiać się nowe. A jak kogoś boli z tego powodu dupa to proponujemy:

masc na bol tylka

Jak mówią pracownicy pogotowia z Łodzi, jeśli nie pomoże to i nie zaszkodzi ;-)  

ABW i inne instytucje przestrzegam. Jak mi który przyjdzie o szóstej rano i wywali drzwi ,to obudzi moją Kaśkę. Kiedyś jeden taki ją obudził, to tak go załatwiła, że już nigdy więcej nie będzie miał okazji obudzić żadnej Kaśki. Ciekawym, Jan Kowalski może wyszukać protokoły i wyniki obdukcji lekarskiej tego świętej pamięci biedaka. I tak będzie szukał to co mu tam dwa papierki mniej czy więcej. Przychodźta ,ale po cichu ja Wam dobrze radzę…