„Wywiad z Glińskim”

Pewnie sprawę znają już wszyscy, ale na wypadek gdyby wśród czytelników tego tekstu trafiła się jakaś zbłąkana, nieświadoma łódeczka, streśćmy ją krótko ,aby łódeczka mogła opuścić wzburzone wody niewiedzy, zawinąć do spokojnego portu świadomości i spokojnie przeczytać już do końca to, co mam do napisania.

TVP Info nawiedził (bo już chyba tak o pisiorskich ich świątobliwościach należy PiS-ać), celem udzielenia wywiadu sam On – minister kultury i dziedzictwa narodowego – Piotr Gliński. Wywiad prowadziła pani Karolina Lewicka. Pan minister raczył stwierdzić, że mu się formuła wywiadu nie podoba ,po którym to fakcie kierownictwo TVP panią redaktor zawiesiło.

lewickaglinski-minela20

Ponieważ sprawa odbiła się szerokim echem ,aby napisać ten tekst w zgodzie z sobą postanowiłem sobie ten wywiad obejrzeć i sprawdzić czy pan minister faktycznie został potraktowany arogancko ,czy pytania zawierały tezę i czy  zawieszenie dziennikarki miało inne, poza politycznymi, podstawy. Pechowo kliknęło mi się na „Niezależną „, ale skoro mi się kliknęło to sobie włączyłem wideo z tym wywiadem i już po chwili wymiana zdań sprawiła, że dalej rzecz obejrzałem bardziej pobieżnie. 

Pani Lewicka ośmieliła się zapytać o paragraf tyczący wolności w sztuce. Kiedy już pytanie zadała, pan Gliński aroganckim tonem strzelił: „Skończyła już pani?”

To wystarczyło ,aby wyrobić sobie na ten temat poniższe zdanie, ale z dziennikarskiego obowiązku dodajmy, że w dalszej części wywiadu Gliński plótł jakieś duby smalone o prowokacjach, wielkiej liczbie protestujących środowisk ,a na koniec zaczął straszyć. Czyli generalnie rzecz biorąc, typowy dla PiS syndrom oblężonej twierdzy i brutalny atak w imię obrony tejże twierdzy.

Otóż szanowny panie ministrze i świątobliwi wyborcy pana ministra partii ,pragnę Was poinformować, że to dziennikarka w tej rozmowie miała rację. Media, niezależnie od tego czy komuś podoba się TVN , rydzyjko ,czy TVP ,są powołane po to ,aby w imieniu narodu patrzeć władzy na ręce. Przychodząc do jakiejkolwiek telewizji, panie ministrze Gliński ,przychodzi pan do narodu i zwykły szacunek do tego narodu wymaga ,aby na zadane pytania odpowiadać ,a nie przedstawiać swoje, niezwiązane w żaden sposób z pytaniem stanowiska. Nie w każdej telewizji musi być dla Was cukierkowo ,a już na pewno dla partii władzy nie powinno być cukierkowo w telewizji publicznej, bo to my ją z naszych abonamentów utrzymujemy i ma ona prawo w naszym imieniu zadawać pytania. Te niewygodne dla pana ministra także. To że wygraliście wybory (pamiętajcie że mitem jest to że głosowała na Was większość Polaków), wcale Was nie uprawnia do traktowania każdej dziedziny w państwie polskim jako Wasz prywatny folwark. Nie usprawiedliwia zwykłego chamstwa ,agresji i narzucania wszystkim wokół Waszego zdania. Nie rozumiem zupełnie Waszej buty i pychy. Natomiast pamiętajcie, że pycha zwykle kroczy przed upadkiem. Z mojego rządu pan Gliński za to „skończyła już pani ” ,wyleciałby na zbity ryj ,na zbite ryje wylecieliby też wszyscy ci którzy zawiesili Lewicką za to, że chciała usłyszeć odpowiedź na zadane w naszym imieniu pytanie. NA ZBITE RYJE PANIE DASZCZYŃSKI!!!! Tyle że w moim rządzie nie byłoby  ułaskawianych w ekspresowym trybie przestępców, dewotów z komunistycznymi zapędami do cenzury i sterowanych z tylnego siodełka premierek. Ot standardy takie….