Wszystkie zwierzeta są równe ,ale niektóre są równiejsze (George Orwell ” Folwark zwierzęcy”

Na początek, jako że nie każdy ma zacięcie do książek, a choćby i zacięcie było to mało kto ma na nie czas, streśćmy króciutko opowieść z której zaczerpnięty został tytuł  mojego kolejnego „wiekopomnego” dzieła

Otóż pewnego dnia zwierzątka na farmie pogoniły znęcającego się nad nimi właściciela i zaczęły rządzić folwarkiem samodzielnie. Najpierw władze nad folwarkiem sprawowała świnka dobra we współpracy ze wszystkimi zwierzątkami ,wszystkie pracowały ,folwark rósł w siłę,do momentu ,aż śwince dobrej powinęła się nóżka i władze przejęła świnka zła.Kiedy rządziła świnka dobra, zwierzątka wypisały sobie postulaty( co mi to przypomina..) wg których chcą żyć i pracować na farmie i jednym z nich była zasada : Wszystkie zwierzęta są równe. Kiedy do władzy dorwała się świnka zła, większość postulatów olała cieplutkim moczem( i znów Polakom może się to kojarzyć z pewnym panem z wielkim…długopisem), a do postulatu o równości dodała dopisek: ale niektóre są równiejsze. Tyle pokrótce ,komu mało odsyłam do książki.

Parafrazując Orwella, chciałoby się powiedzieć że w Polsce wszystkie zwierzęta są wolne ,ale niektóre są „wolniejsze” Dlaczego?

Jak wszystkim wiadomo ci którzy stali tam gdzie stali, uważają ze jesteśmy kondominium rosyjsko -niemieckim nie Polską i na różnych uroczystościach fałszują sobie z ochotą: „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie” Powinni czy nie powinni rzecz gustu ,ale ciekawa jest reakcja ich przeciwników politycznych. Gwałtowna przesadzona i sugerująca że oni najchętniej by powsadzali tych nieudolnych śpiewaków do pierdla (sam bym ich powsadzał ale raczej za to jak katują moje uszy niż za to co śpiewają) Więc sprawa wygląda tak : wolno bronkowi pieprzyć jakieś duby smalone o dobrobycie, smerfach marudach i inne g…o prawdy, które chyba tylko on sam wierzy, a komuś innemu w „wolnym kraju” nie wolno sobie śpiewać tego co mu w duszy gra. Czyli reasumując każdy Polak jest wolny, ale Polak z PO jest „wolniejszy”? Coś mi się wydaje że z wolna osiągamy taki stan rzeczy

Ja jako szary Polak nie mam niby powodu żeby twierdzić, że jestem zniewalany (tzn nie miałem dokąd nie zacząłem próbować większego zaangażowania w sprawy mojego kraju). Pominę już milczeniem wspominki o tym co próbowałem stworzyć, natomiast odniosę się do teraźniejszych doświadczeń

Jak czytamy fora internetowe (mam tu na myśli Interię bo tam się głównie obracam) to widzimy tysiące pyskówek między fanami PO i PIS. Lecą wpisy różne i różniste, w większości lecą takie bluzgi że wstyd powtarzać ,linki różnych niezależnych.pl, wyborczych i naszych dzienników, potem znowu bluzgi… To wszystko jednak jest zgodne z zasadami dyskusji na portalu. Wpisy nawet bez promowania niemal przez cały dzień są bardzo dobrze widoczne i wszystko jak to się mówi gra. Jak wygląda na Interii próba bardziej zdecydowanych działań na korzyść naszego kandydata? Wrzucaliśmy linki do „ankiety prezydenckiej” -post niezgodny z zasadami dyskusji na portalu. Jakakolwiek odpowiedź na posta dyskredytującego mój wpis – post niezgodny z zasadami dyskusji na portalu. Częste są też przypadki że post nie jest ani zgodny ani niezgodny ,tylko błąka się gdzieś w eterze i ukazuje się dopiero wtedy jak już nikt takiego artykułu nie czyta. Nie mówię, że jest to zasada – są dni, kiedy wszystko co napiszemy ukazuje się jak trzeba choć im bliżej wyborów tym rzadsze są takie wydarzenia i coraz częściej na 10 naszych postów wchodzą bezproblemowo dwa. Osobną historią są odpowiedzi do postów ukazujące się nie tam gdzie chcemy tyko tam gdzie chce Interia

Jednak nie poddamy się mimo tego że zauważamy iż my jesteśmy wolni a PO i PIS względem nas są „wolniejsze”

Pokaż dupę POPISOWI oddaj głos swój Kukizowi