PO „święte”?

Ależ się porobiło. Jakimś dziwnym trafem przed wyborami okazuje się, że PO miłościwie nam panująca jest partią prospołeczną jak żadna inna 8-O . Znalazłem na fejsie notatkę tejże partii, z której jasno i niezaprzeczalnie to wynika  :-P . Co prawda ja nic z tego wywodu nie zrozumiałem, ale pewnie za głupi jestem żeby pojąć mądrości „najmądrzejszych z mądrych” naszego narodu. 8-) .

Aby nie być gołosłownym zacytuję fragment tej że notatki:

” Kwota wolna od podatku | Odpowiedzialność vs. lekkomyślna polityka

W ciągu ostatnich dni pojawiło się wiele pytań dotyczących kwoty wolnej od podatku, postanowiliśmy na nie odpowiedzieć za pomocą notatki. Zapraszamy do lektury.Opozycja w demokratycznym państwie może zaproponować dowolny, najbardziej nawet nieodpowiedzialny projekt. Natomiast zadaniem rządzących jest to, by prowadzić politykę realnie sprzyjającą obywatelom oraz gasić populistyczne zapędy opozycji. Tak było w przypadku projektu o tzw. kwocie wolnej od podatku.

Platforma Obywatelska konsekwentnie prowadzi politykę takiego budowania systemu podatkowego, który jest możliwie najkorzystniejszy dla tych, którzy tego najbardziej potrzebują – dla polskich rodzin, a szczególnie tych najuboższych. Najlepszą formą ich wsparcia są precyzyjnie adresowane narzędzia, jak ulgi czy odliczenia.

Z kolei zwiększenie kwoty wolnej od podatku redukuje wysokość podatku dla wszystkich – w tym dla najbogatszych. Nie jest to zmiana odczuwalna dla osób gorzej sytuowanych. Skuteczniejszym sposobem ich wsparcia jest mechanizm tax credit dla rodzin z dziećmi o niższych dochodach.

Posłużmy się przykładem: w październiku 2014 roku Rzecznik Praw Obywatelskich zaproponował podniesienie kwoty wolnej od podatku do 6503 zł (ponad 100% więcej niż obecnie). Zestawmy sytuację po ewentualnym wdrożeniu takiej zmiany z obecną sytuacją prawną:

 rodzina z dochodem na poziomie najniższego wynagrodzenia (20 160 zł/rok, 1680 zł/miesiąc), rozliczając się wspólnie z małżonkiem (jedna osoba uzyskuje dochody z pracy), po podwyższeniu kwoty wolnej od podatku o ponad 100 proc. nie zyskuje nic w stosunku do rozwiązań obowiązujących obecnie – bez względu na to, ile ma dzieci;

 • ta sama rodzina po wprowadzeniu zaproponowanej przez rząd ulgi na dzieci, która będzie obowiązywała już w rozliczeniu bieżącego roku podatkowego, zyskuje przy jednym dziecku 681,11 zł, przy dwojgu 1793,15 zł, a przy trójce dzieci – aż 3793,19 zł.”
więcej
Może ktoś z Was potrafi mi to wyjaśnić? Bo dla mnie to po prostu ściema jak zawsze w wykonaniu PO. 

A Wy co o tym myślicie? Czekamy na Wasze komentarze.

 Objaśnienie kolegi mego Jarosława względem świętości odpowiedzialności i paru innych rzeczy (autor: Maniek)