Po debacie…

uczestnicy debaty

Po wczorajszej debacie liderów ośmiu ugrupowań, które zarejestrowały listy kandydatów we wszystkich okręgach wyborczych, nie sposób zauważyć że PO-PiS-owy układ przy wsparciu medialnym ciągle walczy o zachowanie stanu obecnego.

Ale po kolei

„Debata” jaka była – kto oglądał ten wie a kto nie oglądał może żałować co najwyżej 20 min. z jej trwania. Ciężko to w ogóle nazwać „debatą”, gdyż debata kojarzy się jednoznacznie z dyskusją między kandydatami. To co oglądaliśmy wczoraj, gdyby nie obecność Pawła Kukiza i Janusza Korwin Mikkego – sam się dziwię, że to piszę ;-) – przypominało by raczej wypowiedzi robotów powtarzających zaprogramowane teksty pozbawione jakiejkolwiek treści. Koniec końców moim zdaniem tą „debatę” wygrali wspólnie Paweł Kukiz i Janusz Korwin Mikke. Jako jedyni byli autentyczni, przekonani o słuszności swoich racji, wierzący w to co mówią. Pomijając ocenę merytoryczną propozycji partii Razem – nieźle także radził sobie jej przedstawiciel Adrian Zandberg. Najgorzej wypadła Ewa Kopacz, która pogrąża PO coraz bardziej z każdym swoim wystąpieniem – na dużą część pytań odpowiadała całkiem nie na temat. Pozostali przeciętni jak zawsze – powtarzający wyuczone regułki, slogany i obiecanki bez pokrycia szumnie zwane przez nich „programem”.

Co dobrego przyniosła debata? - W końcówce kampanii wyborczej widzowie TV nie wsłuchują się już uważnie w programy. Raczej obserwują gesty, mimikę i retorykę oraz wzajemne relacje wypowiadających się. Ludzie trochę bardziej zainteresowani polityką próbują utwierdzić się w przekonaniu, że dobrze obstawiają. By przynajmniej nie pomylić się tak, że będzie wstyd. Parę procent tych jeszcze niezdecydowanych próbowało wychwycić jakiś szczegół, który skłonił by ich do jednego z ugrupowań. I tu dochodzimy do tego co dobrego mogła przynieść ta debata – jedynie Kukiz i Korwin przez swoją prawdziwość mogli ich przekonać do siebie. W większym stopniu Kukiz – który mówił głośno o tym, o czym myśli wielu Polaków, że Polsce potrzebna jest gruntowna zmiana ustrojowa, by mieć zaufanych rządzących, by okiełznać korupcję, budować kapitał w kraju – przez mniejszy od Korwina radykalizm swoich postulatów. Pozostali wyborcy nie oglądali – bo przecież „wybory nic nie zmienią” ich zdaniem…

Tutaj link do filmu z wypowiedziami tylko Pawła Kukiza: „Paweł Kukiz mówi jak jest – debata 20.10.2015″

A tutaj cała debata:

Prowadzący debatę – Diana Rudnik z „Wiadomości” TVP1. Grzegorz Kajdanowicz z TVN i Jarosław Gugała z Polsatu – Żenada! Myślałem, że już mnie nic nie zdziwi w „polskich mediach” a jednak… Słusznie dostało się pokrętnie zadającej pytania dziennikarce Dianie Rudnik, która gdy już się jakoś wysłowiła, zbijała debatę na poboczne tematy. Szczególnie paskudnie zaprezentował się Jarosław Gugała, który zadał pytanie z zawartą w nim tezą: mamy walczyć z terrorystami i powstrzymać imperialną Rosję. Wcinanie się w wypowiedzi Kukiza i zabieranie mu czasu to już jest chamstwo nie tylko manipulacja. Część poświęcona Ustrojowi i Wizji Państwa, a pytania o służbę zdrowia i przyszłe koalicje? Zdrowie – ważna sprawa oczywiście – ale co to ma kuźwa wspólnego z Wizją Państwa o Ustroju Państwa nie wspominając? Ci ludzie śmią się mienić „dziennikarzami”? – ŻENADA I WSTYD!

Niestety po raz kolejny potwierdziła się służalczość mediów i dziennikarzy wobec obecnego systemu. Zarówno zorganizowanie debaty Kopacz – Szydło w poniedziałek, jak i sposób prowadzenia wtorkowej debaty dobitnie świadczą o tym, że „polskie media” i „dziennikarze” zrobią wszystko żeby obecny PO-PiS-owy układ z którego czerpią profity utrzymać za wszelką cenę. To Wy – media jesteście przecież od tego, żeby uświadamiać obywateli co jest prawdą a co ściemą.  Przecież jesteście kuźwa ponoć IV władzą i macie politykom patrzeć na ręce a nie im służyć. Niestety okazuje się, że zarówno naszej „klasie politycznej” jak i „śmietance medialnej” wcale nie chodzi o dobro Polski i Polaków ani nawet o rzetelną informację. Wam wszystkim chodzi tylko o obronę swoich własnych interesów oraz interesów swoich kolesi. I tak to wszystko „się kręci” od ponad 25 lat, a ludzie – dzięki manipulacji i zakłamaniu mediów – ciągle dają się nabierać na obietnice polityków. Właśnie dlatego po każdych wyborach mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jedyna zmiana jaka nastąpiła to zamiana „świń” przy korycie. Czy tym razem także zamienimy tylko „świnie” przy korycie? Czy w końcu Polska się obudzi i zmienimy coś naprawdę? Wszystko zależy od Nas – wyborców.

Pamiętajcie – Idźcie na wybory i głosujcie zgodnie ze swoim sumieniem a nie na jakieś mniejsze zło. Nie ma czegoś takiego – zło zawsze jest złem, zdrajca – zdrajcą a złodziej – złodziejem niezależnie od tego czy ukradł miliardy czy tylko setki milionów.

Zakończę słowami Pawła Kukiza:

„Ten dzień, wkrótce wybory, to jest nasza ostatnia szansa, żeby tym partyjnym klanom wyrwać z łap Polskę. Żyją tylko z obietnic, od 26 lat żadna z tych partii swoich obietnic nie spełniła ”

#PotrafiszPolsko?