„Afera Kukiza” – przypadek?…

Zaraz po „aferze uściskowej” powiedziałem, że to dopiero początek ataków na K’15 i niestety nie myliłem się… Wrogowie ruchu Kukiz’15 poczuli krew i rzucili się do zmasowanego ataku, kując żelazo póki gorące… Chyba dla wszystkich jasne jest kto tym wszystkim kieruje… Jarosław Kaczyński w chwilach wolnych od rządzenia państwem, systematycznie przygotowuje środki do rozbicia Kukiz’15 i przejęcia posłów. Kilka dodatkowych szabel zawsze się przyda…

Zacznijmy jednak od początku

Prawo i Sprawiedliwość od samego początku stara się ze wszystkich sił osłabić Kukiz’15 i przeciągnąć ludzi ruchu na swoją stronę. Zaraz po wyborach, rozdzwoniły się telefony nowo wybranych posłów K’15 z propozycjami współpracy z PiS – nic z tego pisiakom nie wyszło ale to nie znaczy, że porzucili ten pomysł. Jarosław Kaczyński najpierw doprowadził do tego, że Kukiz ’15 zaczął być postrzegany jako przystawka Prawa i Sprawiedliwości. Zwiódł Kukiza obietnicą pracy nad zmianą konstytucji w zamian za poparcie zmian w Trybunale Konstytucyjnym. Niestety – sędziowie PiS-u są w Trybunale, a poparcia dla zmian w Konstytucji proponowanych przez K’15 w PiS-ie jakoś nie widać… To jednak nie koniec intrygi rozkręcanej przez PiS.

Głównym kąskiem dla PiS-u wydają się być narodowcy. Prawo i Sprawiedliwość od początku kadencji przymila się do tego środowiska, choćby rozdając posady w państwowych spółkach. Prezesem PKP został Bogusław Kowalski, ale zrezygnował, kiedy przypomniano mu PRL-owską przeszłość. Z kolei do rady nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej dokooptowano Mariana Szołuchę, także związanego ze środowiskiem narodowym. Antonii Macierewicz dorzuca swoje trzy grosze zapowiadając, że ONR będzie brał udział w obronie terytorialnej – wiąże się to z daniem tej organizacji dostępu do broni… Tak to się kulało od początku kadencji aż do pamiętnego głosowania…

Dokładniej rzecz ujmując – niegłosowania posłów K’15 i innych klubów opozycyjnych. W geście protestu przeciw rozbestwieniu PiS-u, wrzuceniu w ostatniej chwili nowego punktu obrad i nie przełożeniu głosowania nad wyborem nowego sędziego, posłowie K’15 wpadli na pomysł zerwania kworum – pomysł ten podchwyciły inne kluby. Niestety nic z tego nie wyszło, gdyż kilku posłów K’15 postanowiło jednak wziąć udział w głosowaniu. Celowo piszę „postanowiło wziąć udział”, gdyż w K’15 nie było, nie ma i nigdy nie będzie „dyscypliny głosowań”, więc posłowie Ci nie mogli się „wyłamać” jak z lubością podają wszystkie media… Gdyby nie sprawa Kornela Morawieckiego oraz pani Zwiercian, można by powiedzieć, że nic wielkiego się nie stało. Jednak PiS nie mógł tak tego zostawić…

Zaraz po tym wydarzeniu PiS-owskie media zrobiły aferę… Nawet „Wiadomości” TVP-is zrobiły materiał o… uścisku dłoni Petru i Kukiza jako dowodu na „spisek” opozycji w celu uniemożliwienia przeprowadzenia głosowania nad kandydaturą sędziego TK… Ewa Bugała, dziennikarka „Wiadomości”, w swoim materiale nie wspomniała jednak choćby mimochodem o tym, że prawdziwą aferą było namówienie przez Kornela Morawieckiego pani Zwiercian do zagłosowania za niego – czyli de facto do popełnienia przestępstwa… Dla PiS i jego mediów to Kukiz został „zdrajcą” i „sprzedawczykiem” bo śmiał podać rękę Petru… Zapomnieli jednak o tym, że Kukiz nigdy nie przysięgał wierności PiS-owi i że PiS to nie Polska, że Kukiz nie zdradził swoich wyborców, gdyż zawsze powtarzał – „Poprzemy wszystkie rozwiązania, które w danym momencie wydadzą nam się dobre dla Polski i Polaków, niezależnie od tego kto je zgłosi…” Nie wspomniały media również ani słowem o tym, że PiS wysłał tuż przed głosowaniem wicepremiera Morawieckiego, by ten z pomocą swego ojca namawiał posłów K’15 do zagłosowania za wyborem sędziego Jędrzejewskiego… Przypadek? Nie sądzę, szczególnie w kontekście późniejszych słów Kornela Morawieckiego – „zawsze grałem i gram na karierę syna”… Cała sytuacja stała się wygodnym pretekstem dla Kornela do opuszczenia K’15 – przeliczył się jednak sądząc, że pójdą za nim inni… Morawieccy

To był jednak dopiero początek nagonki na Pawła Kukiza i ruch Kukiz’15. Kukiz został draśnięty – a to śmiertelnie niebezpieczne w morzu pełnym rekinów… Jeden z nich (JK) wyczuł krew, zaczął krążyć wokół swojej ofiary i nie zamierza odpuścić… Tuż po tym głosowaniu powstał profil na FB – założony przez „zawiedzionych”, którzy nie zrobili kariery dzięki Kukizowi. To na nim wypłynęły „taśmy Kukiza”, na których poza ostrymi słowami pod adresem jednego polityka tak naprawdę nic nie ma. Kolejny „przypadek”… Wracamy tu jednak do „przymilania się narodowcom przez PiS”. Tym politykiem ostro potraktowanym przez Kukiza był Artur Zawisza (działacz narodowców), który został  wybrany na posła na Sejm IV kadencji z ramienia Prawa i Sprawiedliwości w okręgu podwarszawskim a w wyborach parlamentarnych w 2005 ponownie uzyskał mandat poselski z okręgu podwarszawskiego z listy Prawa i Sprawiedliwości… Podpadł Kukizowi namolnymi próbami „wciśnięcia się” na listy wyborcze K’15 – więc Paweł jako stary rockendrolowiec w ostrych słowach powiedział co o nim myśli (przynajmniej nie udaje, że jest kimś innym niż jest). 

Artur Zawisza w PiS

Poseł PiS Artur Zawisza podczas konferencji w Sejmie

Co ciekawe za nagraniami stoi (jak twierdzi poseł Jakubiak) niejaki pan Żuromski (także działacz narodowców). Żuromski twierdzi, że z Kukizem raczej się nie lubili… ale był z nim podczas nagrania tej taśmy… Chociaż twierdzi, że to nie on go nagrał to jednak dodaje, że ma nagranie na Jakubiaka… Ciekawe nieprawdaż?

Niedługo po ujawnieniu taśm zebrały się władze (w niepełnym składzie zresztą) Ruchu Narodowego, na którym to rekomendowano posłom RN będącym w K’15 odejście z ruchu i założenie własnego koła poselskiego. Na szczęście posłowie Kukiz’15 (poza Robertem Winnickim) okazali się twardsi i bardziej samodzielni niż się wszystkim wydawało, więc kolejna próba rozbicia K’15 spełzła na niczym praktycznie… Zamiast rozłamu w K’15 mamy kolejny rozłam w RN chyba… 

Oświadczenie posłów K'15

Pełna treść oświadczenia posłów K’15

Gdy połączymy to wszystko razem wyłania nam się obraz perfidnej intrygi mającej na celu osłabienie ruchu Kukiz’15 i zdyskredytowanie Pawła Kukiza w oczach wyborców… Trzeba być kompletnie ślepym, żeby nie dostrzec związku między obecną nagonką na K’15 a partią rządzącą, że próbuje ona rozbić Kukiz’15 (robi to samo co z Samoobroną kiedyś)…

Na pewno to nie koniec prób rozwalenia ruchu Kukiz’15. Już pojawiają się pogłoski o kolejnych „sensacjach” szykowanych na polityków K’15. Teraz jesteśmy ponoć „targowicą sterowaną przez WSI lub wykorzystywaną przez mafię”… Został nawet uruchomiony pan Sumliński ze swoimi rewelacjami, tylko patrzeć jak „matka bzdurka” kolejny paszkwil na Kukiza wysmaruje, a „zależna.pl” i „fronda” oraz pozostali z TVP-is na czele ochoczo to podchwycą i znowu z niczego zrobią aferę… Dalszy ciąg nastąpi, prawdopodobnie już jutro, kiedy „Wprost”, opublikuje kolejne „sensacje” na zlecenie…

Podsumowując – Nagonka na Kukiz’15 rozpętała się na dobre i to do granic absurdu.Od samego początku kształtowania się Ruchu mamy do czynienia z medialną manipulacją, kłamstwem i pomówieniami. Za wszelką cenę System chce zniszczyć Kukiz’15 i nie cofnie się przed niczym… 

Tylko od Nas zależy czy im to się uda…

Potrafisz Polsko 2