Konwencje – czyli PO-PiS-owe pierdu pierdu

521e0f2f078f5

Jak tu cicho jak spokojnie, aż tu nagle jak p…ie…. No i pie…o. Jednego dnia odbyły nam się konwencje PO i PIS. Nic godnego uwagi tam się nie działo, jedni podnosili się na duchu, drudzy obejmowali rządy mimo, że jeszcze wyborcy się na ten temat nie wypowiedzieli (co dowodzi gdzie nas mają)

Ciekawą rzeczą jaka wynikła z tych konwencji jest jedynie to, że jeszcze raz okazało się w jakim oni żyją matrixie i jak wolno dociera do nich zmieniająca się rzeczywistość.

Weźmy doktor Ewę. Na początek mężnie wyzwała prezesa i Panią Szydło na bój śmiertelny, znaczy się na debatę ,nie widząc zupełnie wielkich zmian jakie nadchodzą. Nie widząc tego, że efektem tych zmian może być wymiecenie POPIS ze sceny politycznej przynajmniej pod obecnymi szyldami. Coraz lepiej radzi sobie Kukiz ,partie lewicowe zwierają szeregi, powstają nowe twory partyjne Polacy uwierzyli, że Polska to nie tylko PO i PIS ,a doktor Ewa dalej brnie w politykę POgłębiania POPISOWEGO „podziału”

Kolejny przykład: Doktor Ewa apeluje do młodych żeby nie dali sobie wmówić że Polska to ruina. Ona naprawdę nie widzi, że przez uporczywe trzymanie na nosie różowych okularów PO przegra kolejne wybory. Dalej jest szklanka do połowy pełna, propaganda sukcesu i zamykanie oczu na poważne problemy Polaków. Swój wywód do młodych zakończyła słowami „rozejrzyjcie się dookoła”. Tak młodzi platformersi rozejrzyjcie się dookoła ,ale nie patrzcie tylko na nową drogę albo na samochody pod hipermarketem. Zajrzyjcie za ten luksusowy parawan rozstawiony przez PO a zobaczycie prawdziwą Polskę a nie tylko szklane domy. I wam i nam takie spojrzenie wyjdzie na dobre

Prezes również żyje w matrixie, choć trochę inaczej to się objawia

Powołał już premiera ,aż dziw że nie powołuje rządu. Co tam wybory ,co tam rosnący w siłę  Kukiz. Prezes już wie, że wybory wygra a jak nie wygra to powie, że znów sfałszowali. Zwycięstwo Dudy co niektórych wyniosło za bardzo pod niebiosa i z takiej wysokości nie zauważają, że nadchodzi czas ,w którym żelazny moherowy elektorat (bo na PO i PIS głosują już tylko urzędasy i mohery) może nie wystarczyć do zwycięstwa. Prezes zagrzmiał, że PIS wygra jeśli postara się jeszcze bardziej. Jeszcze bardziej czyli jak? Sumliński napisze szesnaście książek zamiast jednej? A może matka bzdurka się przyłączy? Rozumiem, że postaranie się bardziej będzie się wiązało z wylaniem jeszcze większej ilości paszkwili na Kukiza? Tylko tak PIS potrafi walczyć. Powtarzać kłamstwa tak długo aż wszyscy uznają je za prawdę  Uważajcie PISiorki .Jesteśmy na to przygotowani i będziemy płacić pięknym za nadobne. Nie jesteście tak prawi jak wszystkim chcecie wmówić a i ze sprawiedliwością niewiele macie wspólnego. Jeśli rozpętacie wojnę na paszkwile to nie wiem jak kukizy ale załoga „Naszej Prawdy ” na tę wojnę pójdzie.

Zobaczymy kto na tym więcej straci.