Cała prawda o PiS-ie

- Minister Tomasz Lipiec (PiS) jako szef szajki gangsterów. Grupa urzędników wyłudzała haracze, od których odprowadzała sowite działki dla ministra sportu Tomasza Lipca. Ten zatrudniał w resorcie zaufanych ludzi i rozbudowywał szajkę, która załatwiała mu łapówki

- Afera ARTB. Jedną z największych afer PiS-u (PC) była afera ARTB. Siedział za nią Maciej Zalewski prawa ręka Braci Kaczyńskich w PC i spółce Telegraf. Z więzienia wypuścił go… przyjaciel z PC Lech Kaczyński. w 2005 tuż po wygranych wyborach

- Afera FOZZ. Kilka lat temu TVP pokazała program „Dramat w trzech aktach” o finansowaniu PiS-u (PC) z ukradzionych pieniędzy z afery FOZZ. Sprawę przekrętów PiS-u (PC) umorzył… sędzia Kryże, wiceminister sprawiedliwości w rządzie 4RP Wodza Jarosława. Wcześniej za komuny sędzia Kryże był utrwalaczem PRL-owskiej Władzy Ludowej, przy pomocy SB łamał i skazywał na więzienie opozycjonistów antykomunistycznych

Afera oddłużeniowa. Jedną z mnóstwa mniejszych afer PiSu było umorzenie długów PC przez PiSowskiego ministra skarbu Jasińskiego (dawniej PZPR) już po przegranych przez PiS wyborach

- Do procesu o bezprawne finansowania PC w latach 90 doprowadziły kontrole skarbowe. Ukazały, że za środki FPS, Kaczyński finansował działalność Porozumienie Centrum.

- Wiceszef MSWiA Marek Surmacz wysyłał policjantów po hamburgery dla podróżującej pociągiem koleżanki z rządu, wiceminister pracy Elżbiety Rafalskiej. Policjanci czekali, aż wagon z głodną wiceminister zatrzyma się we Wrocławiu. Stało się to dzień przed tragiczną śmiercią policjantów, których jako taksówkarzy wykorzystał podwładny Surmacza.
Tomasz Serafin, szef Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego (PiS) wyznaczył 33-letniego sierżanta Tomasza Twardo i 28-letnią starszą posterunkową Justynę Zawadkę, by odwieźli pijanego kolegę Kaczyńskich do domu. Cała trójka w podróż do Siedlec pojechała nieoznakowanym, policyjnym polonezem. Policjanci zginęli w drodze powrotnej do Warszawy.

Tadeusz Skorupa (PiS), próbował wymusić od biznesmena, Macieja Króla z miejscowości Podczerwone, teren pod budowę elektrowni wiatrowej. Został przez niego nagrany 

- Jacek Kurski, skazany wielokrotnie za pomawianie i oczernianie ludzi  ”kupił” rządową leśniczówkę wartą ponad 270 tys za 20 tys. Do leśniczówki należy 60 h lasu.. Wyrzucony z LPR za fałszowanie list wyborczych na Pomorzu. 

- Andrzej Duda natomiast w 2009 roku – jako podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta-namówił urzędującego wtedy Lecha Kaczyńskiego do błyskawicznego ułaskawienia biznesmena Adama S. skazanego za wyłudzenia i oszustwa. Aktu łaski dokonano bez opinii sądu i wbrew stanowisku Prokuratury Generalnej. Po ułaskawieniu ów „biznesmen” współpracował z zięciem Lecha Kaczyńskiego. W przypadku tego ułaskawienia w tajemniczych okolicznościach zaginęły dokumenty – końcowy wniosek o zastosowanie prawa łaski, podpisany przez Dudę.

– Afera gruntowa. Prawnik Józef L, zaufany Jarosława Kaczyńskiego poseł PC, prezes założonej przez Kaczyńskich Fundacji Prasowej Solidarność został oskarżony o oszustwo na 54 mln zł na szkodę parafii Świętej Trójcy w Warszawie

– Afera szpitalna. W 2007 roku ustawę o komornikach przyjęła komisja „Solidarne Państwo” składająca się z przedstawicieli PiS, Samoobrony i LPR. Z projektu ustawy przygotowanej w resorcie Zbigniewa Ziobry, zniknął zapis korzystny dla szpitali, ograniczający zarobki komorników pobierających do 15% z przysądzonej sumy długu! Od momentu wejścia ustawy w życie komornicy zarabiają fortuny na długach szpitali, kosztem Polaków podatników. Wiadomo, że prawnicy Lecha K. z Wybrzeża z kancelarii Greenhouse handlowali długami setek szpitali o wartości dziesiątek milionów złotych. Za długi zapłacili podatnicy.

- Afera paliwowa. Lubelska prokuratura zarzuciła byłemu wiceministrowi rozwoju regionalnego w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, Jackowi Szczotowi pobranie bonów paliwowych na podstawie nieprawdziwych oświadczeń o prowadzeniu działalności rolniczej. Szczot i drugi podejrzany w tej sprawie, Tomasz B., kupili gospodarstwo rolne, wzięli bony paliwowe przysługujące rolnikom, ale według ustaleń prokuratury bezprawnie, ponieważ sami nie prowadzili gospodarstwa. Podejrzani złożyli nieprawdziwe oświadczenie, iż prowadzą działalność rolniczą w ramach gospodarstwa rolnego w Wólce Gościeradowskiej o powierzchni 166 ha., które kupili w 1998 r.  W latach 2004 -2007 otrzymali 220 tys. zł dopłat unijnych.

- Handlowanie posadami wespół z politykami Samoobrony i LPR ze słynnym już spotkaniem Adama Lipińskiego z Renatą Beger dobitnie uświadomiły jak chora na władzę jest to partia i jak nisko może upaść by utrzymać się przy niej.

- Dwukrotnie PiS próbował oszukać PKW i prawo związane z zakazem agitacji wyborczej poza kampanią. Masowo zaśmiecając miasta plakatami „Obywatel IV Rzeczpospolitej”, Ta sama sytuacja miała miejsce kilka lat później. Plakaty z prezesem w oficjalnym przekazie miały jedynie promować jego książkę (która nie bez przyczyny trafiała w wielu księgarniach na dział fantastyki). Dziś na jaw wychodzą inne elementy związane z tamtą sprawą. Kwestie finansowe kłócą się z historią o biednym i żyjącym skromnie prezesie.

– Wynagrodzenie dla mecenasa Rogalskiego – ten sam scenariusz. Najpierw zaprzeczenia, później niejasne stanowisko z postawą „A nawet jeśli to co z tego?”. Przecież nam, patriotom, prawdziwym Polakom, niepokornym wolno więcej prawda?

-Pijackie ekscesy posłów partii, do której określenie prawica pasuje jak siodło do świni, nawet szkoda komentować.

Ostatnie 25 lat pokazało jak bardzo duża rysa widnieje na marmurowym pomniku stawianym PiS-owi przez zaprzyjaźnionych dziennikarzy.

„Teraz ku… my !” – taki okrzyk euforii można było usłyszeć po ogłoszeniu wyników wyborów w 2005 roku. Skrót „TKM” spopularyzował sam Kaczyński kilka lat wcześniej. Pomijając sprawy natury etycznej jak: zawiązanie koalicji z „przestępcami” i mianowanie „warchoła” wicepremierem, objęcie funkcji premiera mimo zapewnień, iż w wypadku wygranej Lecha Kaczyńskiego ubiegającego się o fotel prezydenta tak się nie zrobi – PiS nieustannie próbuje odwracać od siebie pytający wzrok obywateli.