Pytanie nr 2 – finansowanie partii politycznych.

„Czy jest Pani/Pan za utrzymaniem dotychczasowego sposobu finansowania partii politycznych z budżetu państwa?”

Zdajemy sobie sprawę, że tak postawione pytanie to jawna manipulacja. Jeśli społeczeństwo, przy frekwencji przekraczającej 50%, odpowie – NIE – wcale to nie musi oznaczać, że politycy zniosą finansowanie partii politycznych z budżetu państwa niestety. Spowoduje to jedynie, że będą musieli zmienić dotychczasowy sposób finansowania. Obniżenie np o 5% też będzie zmianą. Co gorsza mogą nawet zwiększyć finansowanie bo to też jest zmiana. Nie sądzę jednak, że do tego się posuną, gdyż była by to jawna kpina ze społeczeństwa, która na dobre by politykom nie wyszła. Większość społeczeństwa głosując na NIE, ma na myśli zapewne – znaczące ograniczenie finansowania lub całkowite zniesienie a nie podwyższenie. Tak więc namawiamy do wzięcia udziału w referendum i odpowiedzi na 2 pytanie – Nie. Każde ograniczenie wydatków na partie polityczne jest krokiem w dobrą stronę.

Nie należy też słuchać różnej maści ekspertów, politycznych komentatorów oraz samych polityków, którzy twierdzą, że brak finansowania partii z budżetu spowoduje wzrost korupcji i podatności na wpływy ze strony „szemranych” środowisk. Wg mnie to jest śmieszny argument. Jest to rodzaj swoistego szantażu wobec społeczeństwa – Brzmi to mniej więcej tak: Dajcie nam (politykom) kasę z budżetu bo jak nie dacie, to damy się skorumpować i zwrócimy się po kasę do różnych „nieciekawych typów” (niektórzy mówią nawet wprost o mafii). To ja się pytam, Co z was za ludzie moja kochana „klaso polityczna”, że zrobicie wszystko dla kasy? Wy śmiecie nazywać się przedstawicielami narodu polskiego? Jeśli zrobicie jak straszycie to okażecie się zwykłymi przestępcami a nie klasą polityczną.

Nie ukrywajmy, że chyba najbardziej przeciwny zniesieniu finansowania partii z budżetu państwa (czyli naszych, obywateli pieniędzy) jest PiS (dał temu wyraz jakiś czas temu, podczas głosowania w sejmie nad ustawą ograniczającą finansowanie partii do obecnego poziomu). To właśnie oni najbardziej krzyczą o tym, że zakaz finansowania partii politycznych z budżetu spowoduje wzrost korupcji i podatności na wpływy. Skoro jesteście tacy „prawi i sprawiedliwi” to czego się boicie? Was to nie dotknie przecież   ;-) a wszystkich innych wystarczy wyłapać i powsadzać. No chyba, że jednak sami nie wierzycie już w swoją „prawość” to zmienia postać rzeczy.  ;-) Kolejnym argumentem podnoszonym przez PiS jest to, że PO odłożyło sobie jakąś kasę i będzie miało przewagę nad innymi. Parafrazując moją „ulubienicę” : Sorry, trzeba było sobie też odłożyć  ;-) (taki mały żarcik   ;-) ). A tak poważniej nieco to wystarczą przecież odpowiednie zapisy prawne. Wystarczy ustalić chociażby niewielki limit wydatków partyjnych na kampanię wyborczą i cała przewaga PO znika. Skoro PiS już uważa się za zwycięzcę jesiennych wyborów, do tego myślicie, że będziecie rządzić samodzielnie – to wszystko w waszych rękach…  ;-)

W podsumowaniu chciałbym podać kilka liczb. Na kampanię prezydencką w tym roku, tylko dwie największe partie wydały w sumie 34 mln zł. PO – 19 mln, a PiS – 13 mln. Obie te partie planują maksymalnie też wykorzystać limit wydatków na kampanię parlamentarną. Oznacza to, że chcą wydać po ok 31 mln zł (w sumie 62 mln). Więc PO-PiS w tym roku tylko na wybory wyda ok 96 mln zł – a wszystko to z naszych pieniędzy.

Kończąc, chciałbym zachęcić wszystkich do udziału w referendum 06.09.2015. Pamiętajcie, że tylko masowy udział może coś zmienić i dać politykom do myślenia.

Idźcie i głosujcie zgodnie ze swoim sumieniem.